WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

2018-06-12 11:32:50

Święto młodzików

#

Po zakończonych półfinałach mogliśmy śmiało ogłosić, że drugi rok z rzędu jako jedyni w Polsce wprowadziliśmy 4 zespołu do finałów mistrzostw Polski w rozgrywkach młodzieżowych. Przypomnijmy, że w tej kategorii wiekowej mamy 6 medali – 5 złotych (2007, 2008, 2011, 2012, 2015) i jeden srebrny (2010). Może czas dołożyć kolejny? - Wynikowy cel, który sobie założyłem przed sezonem to awans do ósemki. Jestem zadowolony, że go zrealizowaliśmy, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Musimy podejść do tego turnieju w ten sposób na luzie i z przekonaniem, że liczy się każdy kolejny mecz – mówi trener naszego zespołu, Michał Rutkowski.

Prześledźmy więc drogę naszego zespołu do finałów. Ćwierćfinały były dla nas bardzo udane, zakończyliśmy je z bilansem 3-0, pokonując Wisłę Kraków 113:23, Siódemkę Sopot 75:70 oraz MOSM Bytom 72:25. - Miałem sprawdzone piątki i nagle przed ćwierćfinałami wypadło mi dwóch zawodników, więc na nowo zacząłem szukać optymalnych piątek, bo czasem jest tak, że jedni ze sobą dobrze funkcjonują, a w innym układzie już nie. Jeden nie może przytłamsić drugiego. Prawdziwy sprawdzian rozpoczął się w kolejnym etapie. W Toruniu walczyliśmy oczywiście z gospodarzem półfinałów (wygraliśmy 68:55), a także z zespołami z Przemyśla (wygraliśmy 72:44) i Tych (przegraliśmy 54:58). -Po dwóch dniach mieliśmy pewny awans. Może to było w podświadomości, więc wyszliśmy w ostatnim dniu mniej skoncentrowani i zabrakło trochę walki. Analizując mecz z Przemyślem a ten z Tychami, można powiedzieć, że wyszły dwa zupełnie inne zespoły. Z perspektywy czasu uważam, że taka porażka była potrzebna – ocenia nasz szkoleniowiec. -Celem był awans i to było najważniejsze. To co ćwiczyliśmy, wypaliło – dawaliśmy dużo punktów z szybkiego ataku, co w ćwierćfinałach było dla nas problemem, a podczas półfinałów był to nasz najmocniejszy punkt. Jeśli chodzi o tę fazę rozgrywek, byliśmy 4. najlepiej zbierającą i asystującą drużyną w Polsce oraz 5. najlepiej blokującą.

W fazie grupowej w finale zagramy z MKS-em Piotrówką Radom, Energą Góra Lodowa Słupsk oraz KS Koroną Kraków. W drugiej znalazły się zespoły MOSM Tychy, MKS Start Lublin SA, Basketball Club Sieraków oraz TKM Włocławek. Ten sezon, a zwłaszcza poczynania naszych juniorów i kadetóww finałach, pokazały, że trzeba patrzeć tylko i wyłącznie na siebie. Przypomnijmy, zarówno w kategoriach U18, jak i U16 mimo bilansu 2-1, nie udało się walczyć w strefie medalowej. -Trzeba uważać. Jeśli przegrywa się mecz, należy walczyć tak, by strata była jak najmniejsza. Małe punkty mogą później decydować, zwłaszcza, kiedy są tak wyrównane grupy – nie można przegrywać meczów powyżej 10 punktów – mówi trener Rutkowski. -Jednostki mogą przesądzić o wyniku w końcówce, ale one całego meczu nie wygrają, zwłaszcza, że kategoria U14 jest bardzo specyficzna. Siłą musi być zespół i każdy musi dawać coś od siebie. Powiedziałem chłopakom, że ten turniej muszą traktować jako swoje święto. Bardzo ciężko pracowali przez cały sezon – było wiele wzlotów i upadków, z których zawsze udało nam się wyjść. Muszą dać z siebie maksa i nie stresować się, by tego święta nie popsuć. Trochę będziemy zmieniać piątki, mamy pewien plan względem najbliższego przeciwnika i zobaczymy, czy wypali.

TERMINARZ MECZÓW:

ŚRODA (13.06)

17:00 MKS Piotrówka Radom – WKK

CZWARTEK (14.06)

19:15 WKK – Energa Góra Lodowa Słupsk

PIĄTEK (15.06)

19:15 WKK – KS Korona Kraków Kraków


Transmisje LIVE będą dostępne pod tym linkiem: https://www.youtube.com/playlist?list=PLXDjODjvl9O

Powiązane artykuły